Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 20 sierpnia 2011

Policzki muśnięte słońcem- Joko Mineralny Puder Spiekany J06

Kiedy opaliłam się na tyle żeby zamienić róż na puder brązujący (bronzujacy?) rozpoczęłam poszukiwania idealnego brązera. Przewertowałam sieć i uzbrojona w fachową wiedzę udałam się na łowy.
Byłam chyba najbardziej marudną klientką w drogerii. Sprzedawczyni była bardzo cierpliwa i pokazywała mi wszystko co chciałam. Ten brązer to jej propozycja. Rzadko kiedy jestem zadowolona z doradztwa w drogeriach, ale tym razem zakup jest udany.

Mineralny Puder Spiekany firmy Joko nie jest takim stricte brązerem. Zarówno w opisie tego produktu, jak i jego nazwie brak takiego określenia. Jednak moim zdaniem nie jest to puder, który nadaje się na całą twarz- jest bowiem delikatnie opalizujący i posiada mikrodrobinki. Do "odświeżenia" policzków sprawdza się świetnie.


Co obiecuje producent?

Pudry JOKO Mineral powstały na bazie oleju z orzechów macadamia i wyciągu z lilii białej. Dzięki temu nawilżają i wygładzają powierzchnię skóry. Szczególny wpływ na działanie pudru spiekanego ma wyciąg z lilii białej, która w naturze jest znana ze znakomitych właściwości oczyszczania wód. Wyciąg z lilii sprawia, że skóra staje się gładka i oczyszczona. Co więcej lilia wykazuje działanie przeciwrodnikowe i zapewnia ochronę skóry. Kryształki minerałów zawarte w pudrach JOKO Mineral odbijają i rozpraszają światło, dzięki czemu cera jest promienna i nabiera młodzieńczego wyglądu. 
opis i zdjęcie pochodzi ze strony www.joko.pl



Wyjątkowo odpowiada mi ten puder. Cera po jego nałożeniu wygląda na świeżą i wypoczętą. W dodatku jest jasnobrązowy (nie pomarańczowy), dobrze się nakłada (nie robi placków, jak np. brązer My Secret.), jest miękki i się nie pyli. Dość długotrwały- około 6 godzin.
Jakieś minusy? Tak dwa, dość poważne. 
- Puder nieprzyjemnie pachnie- zjełczały pudrowy zapach (szybko się ulatania, ale zawsze...)
- Opakowanie- niby fajne, solidne, ale jakby zbyt "odporne"? Otwieranie tego pudru morduje lakier na paznokciach i same paznokcie. Trzeba opracować technikę jego otwierania, bo inaczej pfffff i manicure poszedł się bujać.

Czy to puder mineralny? Chyba bardziej "mineralizowany" niż mineralny (bo z tego co się orientuję w pudrze mineralnym nie powinno być parafiny i konserwantów).


Cena: ok. 25 zł/8g
Dostępność: kupiłam go w małej niesieciowej drogerii poza Wrocławiem, radzę szukać w mniejszych drogeriach.
Ocena: 4/5

3 komentarze:

  1. nie wiedziałam, że do bronzerów można wcisnąć parafine, mnie zapycha, więc mam ograniczony wybór

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama się zdziwiłam... Mnie też parafina zapycha, na razie jednak nie mam zwyczajowego wysypu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...