Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

My Secret Dream Girl- dzienne kolory dla opornych

Kiedy przeglądam blogi i filmy na YT mam ochotę się schować i nie wyłazić do końca życia. Dziewczyny wyczarowują niesamowite makijaże. To, jak duża część z nich potrafi bawić się kolorami wpędza mnie w kompleksy.

Jestem makijażową łamagą, czego się nie wstydzę (będę oryginalna w tym tłumie świetnych, zdolnych blogerek-makijażystek). No trudno, nie urodziłam się z pędzlami zamiast palców. Cały czas ćwiczę, ale mój makijaż jest (delikatnie mówiąc) daleki od ideału.

Z czym mam problemy? Przede wszystkim z doborem kolorów cieni do moich niebieskich oczu. Zawsze marzyłam o brązowych (do których pasuje każdy możliwy kolor cieni) albo zielonych (fioleeeeeet) oczach. No cóż...

Po drugie jestem okularnicą. W dodatku krótkowidzem. Muszę sobie powiększać oko makijażem, bo inaczej się gdzieś "gubi". W dodatku bez okularów dokładnie rozcieranie cieni jest dość trudne. I jak w takich warunkach malować się jak człowiek?

Odłóżmy moje "problemy" na bok. Tematem dzisiejszego wywodu jest paletka My Secret z limitowanej kolekcji Dream Girl na wiosnę 2011. Ja tę paletkę odkryłam dopiero w lipcu i zakochałam się. Wcześniej jakoś niespecjalnie mnie do niej ciągnęło, a tu bach! Wylądowała w koszyku i została na dłużej.

Paleta składa się z 5 matowych cieni:

  • białego- najsłabiej napigmentowanego, niewidocznego na oku. Rzadko go używam, a jak już mi się zdarzy to wyłącznie jako cień bazowy na całą powiekę,
  • zielonego- soczysta zieleń z domieszką żółci
  • brązu- bez domieszki czerwieni (jak ten z paletki Porcelain Rose), sama czekolada, najlepiej napigmentowany
  • jasnego różu- dość ciepły odcień, z nutą brzoskwini
  • ciemnego różu- również ciepły odcień, trochę ceglany
Idealne kolory do dziennego makijażu. Przy moich niebieskich oczach wyglądają naprawdę ciekawie. Choć zazwyczaj nie kupuję paletek (bo najczęściej jest tak, że podoba mi się jeden, góra 2 cienie), tak z tej jestem naprawdę zadowolona. Cienie mimo swojej suchości się nie osypują. Ponadto chcą współpracować i można je rozcierać bez problemu.

A co mi się nie podoba?
- trwałość- bez bazy znikają po 2 godzinach, na bazie około 6
- edycja limitowana- pewnie niedługo znikną ze standów My Secret i będzie je można znaleźć jedynie w koszyku wyprzedażowym
- tandetne opakowanie- lichy plastik, który w każdej chwili może "trzasnąć". Beznadziejny aplikator.
Bardzo lubię tę paletkę, dzięki niej uwierzyłam, że mogę się malować i wyglądać, jak człowiek. Szkoda jednak, ze cienie są tak nietrwałe...

Skład: Talc, Titanium Dioxide, Magnesium Stearate, Mica, Kaolin, Corn Starch, Trimetyhylol Hexyllactone Crosspolymer (and) Silica, Polyethylene, Cyclopentasiloxane and Cyclohexasiloxane, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Mica (and) Titanium Dioxide (and) Iron Oxides, [+/-] Cl 77019, Cl 77891, Cl 77-499, Cl 77-491, Cl 77-492

Cena: 14,99/5g
Dostępność: Drogerie Natura
Ocena: 3,5/5

10 komentarzy:

  1. kolorki w palecie niezbyt przypadly mi do gustu, ale na ciele wygladaja calkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie przesadzasz ze swoimi makijażami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używając bazy Artdeco cieszę się długotrwałością tych cieni :P.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez nie potrafię wyczarowac makijazy jak niektóre dziewczyny, ale zawsze mogło być gorzej, niektóre kobiety nawet dobrze podkładu nałozyc nie umieją:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja ją po prostu uwielbiam. To najlpesza paletka za tak niską cenę, jaką kiedykolwiek miałam:) i dlatego wybaczam opakowanie! o!;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zoila, w ogóle nie powinnaś przejmować się tym, że 'nie urodziłaś się z pędzlami w dłoni'! Ze swojej strony mogę Ci szczerze powiedzieć, że kiedyś nie potrafiłam nałożyć równo jednego cienia...dużo ćwiczeń, baza i kilka dobrych pędzli (niekoniecznie za zawrotne ceny, bo np. Essence ma tanie i fajne) i możesz zawojować powieki :)
    Rozumiem Twój krótkowzroczny ból, sama nosiłam wiele lat okulary, teraz noszę soczewki i bez nich nic nie zmaluję ;)
    Paletki nie kupiłam, bo jej nie upolowałam, poszukam zamiennika w Sleec, Monaco ma podobne choć chyba trochę mocniejsze odcienie. No i tu są maty a sleek to większość opalizujące wykonczenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na dłoni prezentują się dość ciekawie. ;)
    Dziękuję za odwiedziny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez bardzo lubie ta paletke:)

    A na niebieskie oczy nie narzekaj! Ja zawsze marzylam o niebieskich lub szarych, wygladaja przedudownie w smokey i w zlocie,brazach, miedzi i pomaranczach AH!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny blog;) Obserwuję oczywiście i zapraszam do siebie również;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...