Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 16 sierpnia 2011

Miss Sporty, Oh! Blushed Again..., czyli róż(nie) bywa...


Zawsze uważałam, że róż jest kosmetykiem dla starych bab, dopóki nie kupiłam swojego. Dziś w programie- Miss Sporty Oh! Blushed Again 002 Rose- czyli jak się dziewczęco zarumienić.

Kolor 002 Rose w opakowaniu wydaje się ciepłym odcieniem, lekko wpadającym w brzoskwinię z delikatnymi drobinkami. Oczywiście mój aparat nie chce oddać koloru (głupek). Na twarzy kolor jest jednak bardzo chłodny- można się więc naciąć.
Plusy:
+ cena (10 zł)
+ dostępność (Rossmann, Schlecker, Tesco)
+ fajna paleta kolorów- i ciepłe i chłodne odcienie
+ drobinki są niewidoczne na twarzy
+ dobrze się nakłada, nie robi placków
+ nie pyli się
+ całkiem przyjemna pigmentacja- wystarczy kilka razy przejechać pędzlem, nie trzeba aplikować połowy opakowania, żeby coś było widoczne
+ wydajność- używam od roku, dość często. Choć opakowanie jest niewielkie produkt jest diabelnie wydajny

Minus:
- opakowanie- plastikowy "krążek" ze zdejmowaną pokrywką (którą łatwo zgubić)
- niezbyt przyjemny zapach, który na szczęście czuć tylko w opakowaniu
- średnia trwałość- po 3 godzinach konieczne są poprawki

Moim zdaniem to idealny produkt na pierwszy róż. Delikatny, świeży efekt, łatwa aplikacja, kolory dla każdego... Tylko opakowanie mogło by być ciut lepsze. Może nie jest to mój faworyt, niemniej bardzo go lubię.

A wy macie jakiś ulubiony róż?

5 komentarzy:

  1. ja nie mam swojego ulubionego różu, uzywam mineralnych, bo moją skórę łatwo zapchać...
    mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale lepiej czyta się recenzje ze zdjęciem omawianego kosmetyku
    obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszelkie uwagi mile widziane :). Wolałam nie pokazywać tego różu, bo jest w opłakanym stanie :D. Ale na przyszłość postaram się wrzucać takie zdjęcia.
    Myślałam kiedyś nad różem EDM, ale nie mogłam wybrać koloru, a wiadomo jak to w internecie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się boję róży:D że sobie krzywdę zrobię:) pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kamyczku nie bój się- kup sobie np, ten z Miss Sporty, nim sobie krzywdy nie zrobisz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie jutro lub pojutrze idę się w niego zaopatrzyć :) Jak dotąd miałam ten popularny z wibo i jest dobry, ale źle dobrałam odcień i niestety trochę mi nie pasuje... Chcę przetestować ten :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...